Dzień Kobiet w Kalwarii Zebrzydowskiej

przez | 8 marca 2018

8 marca bieżącego roku grupa mieszkańców naszego Domu wraz z opiekunami wybrała się na pielgrzymkę do Sanktuarium Pasyjno-Maryjnego w Kalwarii Zebrzydowskiej. Na miejsce dojechaliśmy pociągiem. Dla niektórych z nas było to zupełnie nowe doświadczenie – pierwsza podróż pociągiem. Droga ze stacji kolejowej do Sanktuarium sprawiła niektórym trochę trudności, gdyż wiodła pod górę.
Pobyt rozpoczęliśmy od udziału we mszy św. w Kaplicy Matki Bożej Kalwaryjskiej, a następnie u stóp Maryi złożyliśmy kwiaty,
Każdy z nas w ciszy i skupieniu zachwycał się pięknem tego miejsca oraz miał czas na modlitwę. Następnie udaliśmy się na obiad do pobliskiej restauracji mieszczącej się wewnątrz barokowego dziedzińca. Posileni, pełni sił do dalszej wędrówki udaliśmy się do Domu Pielgrzyma, gdzie przywitał nas serdecznie gospodarz tego miejsca – Ojciec Anicet, który przybliżył nam historię miejsca naszej pielgrzymki. Każdy z dużym zainteresowaniem słuchał charyzmatycznego przewodnika. Najbardziej zaciekawiły nas opowieści dotyczące corocznych Misteriów Paschalnych, jak również okazja zobaczenia pokoju, w którym przebywał Święty Jan Paweł II podczas ostatniej pielgrzymki do kraju. Dużym wyróżnieniem była dla nas możliwość wpisania się do księgi pamiątkowej. Kolejny etap wycieczki zmusił nas do dużego wysiłku – wyjście na Górę Ukrzyżowania. Droga była dość stroma i śliska. Trochę zmęczeni, ale zadowoleni wspólnie osiągnęliśmy zamierzony cel. Teraz mieliśmy czas na złapanie oddechu i odpoczynek połączony z modlitwą wewnątrz kaplicy. Po zrobieniu kilku pamiątkowych zdjęć na szczycie, czekała nas równie trudna droga powrotna. Ale i tym razem świetnie sobie poradziliśmy. Zadowoleni i dumni z siebie wróciliśmy do restauracji na gorącą czekoladę, aby się rozgrzać przed powrotem do placówki.
W drodze powrotnej podziwialiśmy oświetlone mury Sanktuarium. Żegnaliśmy się z żalem z miejscem naszej pielgrzymki, jednocześnie mając nadzieję na powrót do niego w wiosenny, majowy dzień, co z resztą obiecali nam nasi opiekunowie. Zmęczeni, ale bardzo zadowoleni wróciliśmy późnym wieczorem do Domu. Następnego dnia dzieliliśmy się wrażeniami wspólnie planując kolejną wycieczkę.